DKA - MaRzEnIa
DoOokOoŁa LuDzIe
cHcą MnIe OoOceNiaĆ
Nie wiDzą sErCa
Nie WiDzą DuSzY
Nie WiDzĄ teGOoO
cOo w MeJ
GłOoOWie HuCzy..
CoOo mOje UsTa MóWią
a cO mOje
OoOdBieRaJą UsZy...

Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie,
kiedy zobaczyła trzech staruszków,
z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń,
którzy stali naprzeciw jej ogrodu.
Ona nie znała ich, więc powiedziała:
- Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być głodni.
Wejdźcie, proszę, do domu i zjedzcie coś.
Oni odpowiedzieli:
- Nie ma w domu męża?
- Nie , odpoczywa, nie ma go w domu.
- W takim razie nie możemy wejść - odpowiedzieli.
Przed zmierzchem, kiedy mąż wrócił do domu, kobieta
opowiedziała mu to, co się zdarzyło
- A więc, skoro wróciłem, zatem poproś ich teraz, aby
weszli.
Kobieta wyszła, aby zaprosić trzech mężczyzn do domu.
- Nie możemy wejść wszyscy do domu - wyjaśnili staruszkowie.
- Dlaczego? - chciała się dowiedzieć kobieta.
Jeden z mężczyzn wskazał na pierwszego ze swoich przyjaciół i
wyjaśnił:
- On ma na imię Dostatek.
Następnie wskazał drugiego - On ma na imię "Sukces",
a ja mam na imię "Miłość".
Teraz wróć i zdecyduj razem z Twoim mężem, którego z nas
zaprosicie do waszego domu.
Kobieta weszła do domu i opowiedziała swojemu mężowi wszystko,
co powiedzieli jej trzej mężczyźni.
Ten się ucieszył : - Jak pięknie! -
Zaprosimy Dostatek, aby wszedł i wypełnił nasz dom!!!
Jego żona nie zgadzała się i spytała:
- Mój drogi, dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Sukcesu?
Ich córka słuchała tej rozmowy i weszła im w słowo:
- Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości?
W ten sposób nasza rodzina byłaby pełna miłości.
- Posłuchajmy rady naszej córki, powiedział mąż do żony.
Pójdź i zaproś Miłość, niech będzie naszym gościem.
Żona wyszła i spytała - Który z Was to Miłość?
Niech wejdzie, proszę i będzie naszym gościem.
Miłość usiadła na wózku i ruszyła w kierunku domu.
Także dwaj pozostali podnieśli się i ruszyli za nią.
Trochę zdziwiona kobieta pyta Dostatek i Sukces:
- Zaprosiłam tylko Miłość, dlaczego idziecie także wy?
Oni odpowiedzieli razem:
- Jeżeli zaprosiłabyś Dostatek lub Sukces, pozostali dwaj
zostaliby na zewnątrz, ale zaprosiłaś Miłość,
a tam gdzie idzie ona, idziemy i my.
- Tam, gdzie jest Miłość, jest też Dostatek i Sukces.
MOJE ŻYCZENIE DLA CIEBIE JEST NASTĘPUJĄCE:
Jeśli jesteś smutny, życzę Ci Spokoju i Szczęścia.
Jeśli brakuje ci wiary w siebie, życzę, abyś uwierzył w swoje
talenty i wykorzystał je.
Jeśli jesteś nieśmiały, życzę ci miłości i odwagi.
Podaruj swoją Miłość razem z tą historyjką osobom,
które lubisz i cenisz.

jejq jak ja daffno tu nie bylam :)heh...ale to wshystko przez szkole jeshcze dotego wywiadoffka :( nom moffiem wam zwala jak chuj:( jakos tak dzifnie:( przychodzish ze szkoly i musish sie uczyc:( a ja zamiast sie uczyc to se na necie siedze!!!!! ehmm..
I wogoole wszystko takie dolujace jest... ehh...i jak tu wyzyc:) hehhe...
Co ja fogole pishe??heh...hmm jej cały czas coś się dzieje:)bez kitu:)szkoda tylko że szkoła jest:(
Dziękuję za to,
że jesteś,
kiedy Twój cień
okrywa mnie swoim światłem,
ja wtulona w nowy sen
zasypiam bezpiecznie....
Śpij zamknij oczy śnij śpij...śpij zamknij oczy śnij A ja bede twym aniolem twa radością smutkiem żalem...papa

No teraz wam oswiadczam ze pisze nowa notke ehmm... ostatnio niechce mi sie nic robic pisac i wogole jestem leniem =] dzisiejszy dzien byl nawet nawet bylam na meczu :) pozniej z braciszkiem u Olci i Patryka :) No i Good hehe niebede pisac wiecej bo co was to obchodzi no nie :-D
Posłuchaj proszę mnie
chcę ci powiedzieć
chociaż nie mogę znaleźć słów
i nie uśmiechaj się
gdy chcę ci powiedzieć
że najtrudniej zapomnieć mi radość twoich ust
to nie ważne kim ty
jesteś czy będziesz
nie ważne kim ja
jestem dziś
nie znał mnie nikt
tak dobrze jak ty
nikt tak jak ty
nie ufał mi

...myślisz, że masz swojego aniołka w niebie, lecz on nie modli się za ciebie...
16 kwietnia
Jestem już tutaj...nareszcie...Nie żeby mi było źle w brzuszku u mamusi, ale było mi tam troszeczkę ciasno...I chciałam zobaczyć jak wyglądają moji kochani rodzice i poczuć ten zapach...
18 kwietnia
Chyba przespałam jeden dzień...Ale to nic...Ważne, że mamusia jest przy mnie...
19 kwietnia
Tatuś mnie przytula, a mama łapie za rączki...jakie to miłe uczucie. Oboje mają takie ciepłe palce i tak ślicznie się do mnie uśmiechają...ja też się do nich uśmiecham.
25 kwietnia
Jestem już w swoim małym pokoiku. Rodzice cały czas się mną opiekują. Jak ja ich kocham... Lubię kiedy tata dotyka moje stópki, bo wtedy czuje coś takiego, że odrazu chce mi się śmiać.
26 kwietnia
Nie czuję sie dobrze...Chyba jest coś nie tak...Mama bierze moje malutkie rączki, ale ja tego nie czuję...
27 kwietnia
Te paluszki u moich rączek są takie fajne...chciałabym sobie je znowu wziąć do buzi, ale nie moge ruszyc rączką...
28 kwietnia
Całą noc krzyczałam...To było straszne...Obudziłam się w jakimś dziwnym pokoiku z rurkami w nosku...To wcale nie jest miłe...
29 kwietnia
Mamusia się już nie uśmiecha....
A ze mną jest coraz gorzej...
30 kwietnia
Nie mam już swoich rączek, nie mam już swoich paluszków...A tak bardzo chciałam tymi rączkami przytulić mamusie i tatusia...
31 kwietnia
Rodzice? Gdzie jesteście?
3 maja
Mamusi nie ma...Tatusia nie ma...A ja chcę żeby tu byli...
4 maja
Czekam na nich i czekam...Chcę żeby mnie połaskotali po stópkach...Chcę żeby byli przy mnie...Kiedy do mnie przyjdziecie? Boli mnie...
5 maja
Jestem w jakimś dziwnym miejscu...Dużo tu dzieci...Wszystkie płaczą...One nie mają mamusi ani tatusia...Biedne...Nie wiem co ja bym zrobiła bez moich rodziców...Teraz tylko czekam aż do mnie przyjdą, przytulą mnie, pocałują i zabiorą stąd...Nie podoba mi się tu bo wszyscy placzą...
6 maja
Ja też płaczę...
15 maja
Już nie przyjdą...nie zabiorą mnie stąd...Zostawili mnie tu...samą...Nie chcę tak. Jak mogliście? Nie kochacie mnie? Nie mam już rączek, ale moje serduszko dalej kocha was tak samo...tak bardzo mocno...i tak bardzo za wami tęskni...
17 maja
Czasem ktoś przyjdzie i zabierze jakieś dziecko...Ale mnie nikt nie chce...Kto by chciał dziewczynke bez rączek?
18 maja
Znów zabrali mnie do szpitala...coś nie tak z moim serduszkiem, nie bije tak jak trzeba...Zresztą ja nie chce żeby biło....bo nie ma już dla kogo...
20 maja
Moje serduszko nie wytrzymało...3 2 1...słodki sen...Już nie będzie bolało. Mamo? Tato? mam nadzieję, że teraz płaczecie...
***
Napisałam tą notkę po przeczytaniu pewnego artykułu o chorych dzieciach porzuconych przez swoich rodziców...Zostawiali je tylko dlatego, że miało zespół downa, musieli mu amputować rączki, albo okazywało się że nie będzie mogło chodzić....To takie okropne i smutne...

Dawno, dawno temu, na oceanie istniała
wyspa, którą zamieszkiwały emocje,
uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak:
Dobry humor, Smutek, Mądrość, Duma a
wszystkich razem uczyła miłość.
Pewnego dnia mieszkańcy wyspy
dowiedzieli się że niedługo wyspa
zatonie.
Przygotowali swoje statki do
wypłynięcia w morze, aby na zawsze
opuścić wyspę.
Tylko Miłość postanowiła poczekać do
ostatniej chwili.
Gdy pozostał maleńki skrawek lądu -
Miłość poprosiła o pomoc.
Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim
luksusowym jachcie. Miłość zapytało:
- Bogactwo, czy możesz mnie uratować?
- Niestety nie. Pokład mam pełen złota,
srebra i innych kosztowności. Nie ma tu
miejsca dla Ciebie - odpowiada Bogactwo.
Druga podpłynęła Duma ogromnym
czteromasztowcem.
- Dumo zabierz mnie ze sobą - poprosiła
Miłość
- Niestety nie mogę cię zabrać! Na moim
statku wszystko jest uporządkowane, a
ty mogłabyś mi to popsuć - odpowiada
Duma i z dumą podniosła piękne żagle.
Na zbutwiałej łódce płynął smutek.
- Smutku zabierz mnie ze sobą -
poprosiła Miłość.
- Och, Miłość ja jestem tak strasznie
smutny że chce pozostać sam - odrzekł
Smutek i smutnie powiosłował w dal.
Dobry humor przepłynął obok Miłości nie
zauważając jej, bo był tak rozbawiony,
że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.
Wydawało się Miłości że ginie na zawsze
w głębinach oceanu.......
Nagle Miłość usłyszała
- Chodź! Zabiorę Cię za sobą!-
powiedział nieznajomy starzec.
Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna
za uratowanie życia, że zapomniała
zapytać kim jest jej wybawca. Miłość
bardzo chciała się dowiedzieć kim jest
tajemniczy starzec.
Zwróciła się o prośbę do Wiedzy.
- Powiedz. mi proszę kto mnie uratował?
- To był czas - odpowiedziała wiedza
- Czas?- zdziwiła się Miłość- dlaczego
czas pomógł?
TYLKO CZAS
ROZUMIE JAK
WAŻNYM
UCZUCIEM
W ŻYCIU
KAŻDEGO
CZLOWIEKA JEST
MIŁOŚĆ
**ImaGe By: MaNDi xxx ;)**
To TyLKo Ja...
*IMIE*MaRTa
* *XYFKA*MaNDi
* *NAZWISKO*EHmMm...Na PeWNo NiE TaKie SaMe JaK Ty :P
* *MIASTO*KoFFaNa GDyNia
* *URODZINKI*24.01
* *ZNAK ZODIAQ*WoDNiCzEk [rulezz ;D]
* *MUZA*SySkO Co Do UcHa WLeZie :P
* *RODZEŃSTWO*Sis AnECia
* E-Ma!L Maskoootka@poczta.fm
* *GG* 3524163
| |